Teraz jest czwartek, 29 stycznia 2026, 04:36

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: sobota, 24 marca 2007, 22:50 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 529
Lokalizacja: mogę wiedzieć czy znowu ktoś mnie TU nie obrazi ?
Przedruk (fragmenty)

Wiosenny płacz łozy – (marzec 2007)
Wiosna zagościła na naszych
winnicach.
……..
Tyle że o naszych poczynaniach nie decyduje natura ani klimat, tylko pewna
urzędniczka w ministerstwie finansów. Ciekawe, czy ta pani pija wino?
W przeciwieństwie do reszty normalnych krajów zjednoczonej Europy, polskie prawo
uniemożliwia winiarzom egzystencję. Przygotowałem ziemię pod nowe nasadzenia,
a w szkółce mam półtora tysiąca sadzonek, których na pewno nie posadzę. Po co? Za swoją
pracę, którą muszę włożyć w uprawę hektara winnych krzewów, nie mam szans uzyskać
nawet złotówki. Nie wolno nam sprzedawać własnego wina. Jeżeli chcę to robić, muszę
spełnić szereg absurdalnych warunków, wymyślonych w zaciszu ministerialnych
gabinetów przez kompletnych ignorantów. Na przykład - zacząć od wybudowania
laboratorium, w którym będę sobie badać jakość mojego wina. Po to, aby jakiemuś
urzędasowi udowodnić, że nie ma w nim arszeniku.
Nie sadzę nowych krzewów, chociaż mam gotową ziemię i sadzonki, i nie wiem, gdzie
pomieszczę nowy zbiór z hektara winnicy. Zielonogórskim winiarzom szykuje się upojne
winobranie tego roku.
Mirosław Kuleba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 24 marca 2007, 23:08 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 listopada 2006, 01:00
Posty: 4036
Lokalizacja: Garb Tenczyński, 355m n.p.m., Winnica FCCV
[quote="Zbyszek1B"]Przedruk (fragmenty)

Wiosenny płacz łozy – (marzec 2007)
Wiosna zagościła na naszych
winnicach.
……..
Tyle że o naszych poczynaniach nie decyduje natura ani klimat, tylko pewna
urzędniczka w ministerstwie finansów. Ciekawe, czy ta pani pija wino?
W przeciwieństwie do reszty normalnych krajów zjednoczonej Europy, polskie prawo
uniemożliwia winiarzom egzystencję. Przygotowałem ziemię pod nowe nasadzenia,
a w szkółce mam półtora tysiąca sadzonek, których na pewno nie posadzę. Po co? Za swoją
pracę, którą muszę włożyć w uprawę hektara winnych krzewów, nie mam szans uzyskać
nawet złotówki. Nie wolno nam sprzedawać własnego wina. Jeżeli chcę to robić, muszę
spełnić szereg absurdalnych warunków, wymyślonych w zaciszu ministerialnych
gabinetów przez kompletnych ignorantów. Na przykład - zacząć od wybudowania
laboratorium, w którym będę sobie badać jakość mojego wina. Po to, aby jakiemuś
urzędasowi udowodnić, że nie ma w nim arszeniku.
Nie sadzę nowych krzewów, chociaż mam gotową ziemię i sadzonki, i nie wiem, gdzie
pomieszczę nowy zbiór z hektara winnicy. Zielonogórskim winiarzom szykuje się upojne
winobranie tego roku.
Mirosław Kuleba


Jak to mówią, wołanie na puszczy.. Śp. Kaczmarski (?) śpiewał: "jedźmy stąd". I chyba to jedyne wyjście. Już niedługo nie będzie komu pracować na pensje biurokratów bo wszyscy wezmą dupę w troki.

Daniel

PS. Na znak protestu planuję zmienić moje motto na następujące:

"To kraj gdzie winne grono nie dojrzewa,
To kraj gdzie się wszystkiego odechciewa" (moje)

_________________
Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami.
Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach, dyskutowały nad celem życia.
Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nigdy nie wpadły na to, że robią szampana.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 marca 2007, 14:30 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 10 czerwca 2006, 01:00
Posty: 1312
Lokalizacja: Bochnia (Ma³opolska)
Witam,
Ja słyszałem ciekawą wypowiedź:"...możecie sobie mieć tysiące ha sadów jabłoni, grusz i czego dusza zapragnie i robić z tego soki, kompoty, a nawet biopaliwo, ale z winoroślą już tak nie będzie...."
To co ma być z winiarstwem w Polsce nie od Warszawy zależy, istnieje silne lobby, któremu zależy, aby był u nas duży rynek zbytu na wina, sadzonki, ale nigdy produkcja. Winnice mogą być, ale tylko rekreacyjne.

pozdrawiam wojtekb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 marca 2007, 18:05 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 kwietnia 2004, 01:00
Posty: 2070
Lokalizacja: Stargard Szczeciński - winniczka Sulimierz
[quote="wojtekb"]Witam,
Ja słyszałem ciekawą wypowiedź:"...możecie sobie mieć tysiące ha sadów jabłoni, grusz i czego dusza zapragnie i robić z tego soki, kompoty, a nawet biopaliwo, ale z winoroślą już tak nie będzie...."
To co ma być z winiarstwem w Polsce nie od Warszawy zależy, istnieje silne lobby, któremu zależy, aby był u nas duży rynek zbytu na wina, sadzonki, ale nigdy produkcja. Winnice mogą być, ale tylko rekreacyjne.

pozdrawiam wojtekb


No to się wszystko wyjaśniło.
Znowu na lewo niektórzy nabijają kasę,
Ale jak to mówią: "Ryba gnije od głowy"

_________________
Wino czyni ubogiego bogatym w fantazje,
a bogatego biednym w rzeczywistość.
_____________________________
Pozdrawiam - Grzesiek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 marca 2007, 19:18 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 marca 2004, 01:00
Posty: 1305
Lokalizacja: okolice W-wy
Bo projekty ustaw opiniują importerzy wina :D :D :D
I to jest makabryczny żart :D :D :D
Pozdrawiam,
Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO