Teraz jest wtorek, 10 lutego 2026, 21:45

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: piątek, 25 listopada 2016, 08:44 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
To jakaś tragiczna lokalizacja musi być. Kto był u mnie w tym roku, to mógł popróbować Krasotki, Piesni, Sfinksa, Galachada jeszcze z końcem września, długo po osiągnięciu przez nie dojrzałości. Jagody Elieganta dojrzały w połowie sierpnia i można było coś jeszcze w październiku poskubać z cukrem 24 Brix. Zwiędły a nie zgniły.

Nie jestem wielbicielem Arkadii, ale z Izą Zaliwską to chyba był żart :wink:

A z przesadzaniem dużych krzewów to tak bardzo nie pogoni. Dużo roboty, a muszą swoje odchorować, czym starsze tym dłużej. Ja przesadzałem na przedwiośniu u siebie sporo starszych krzewów, otyrałem się jak głupi i teraz żałuję, bo jakbym sadzonki normalne wsadził, to za dwa lata bym miał ładne krzewy, a te krzaczory nie wiem czy w dwa lata dojdą do siebie i wyglądają jakby piorun w nie trafił, bo nie wszędzie oczka powybijały tam gdzie powinny. No ale wiadomo, zawsze szkoda by się zmarnowały.

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 25 listopada 2016, 09:15 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 9 stycznia 2009, 01:00
Posty: 1114
Lokalizacja: Podkarpacie,okolice Jarosławia
alkor napisał(a):
A z przesadzaniem dużych krzewów to tak bardzo nie pogoni. Dużo roboty, a muszą swoje odchorować, czym starsze tym dłużej. Ja przesadzałem na przedwiośniu u siebie sporo starszych krzewów, otyrałem się jak głupi i teraz żałuję, bo jakbym sadzonki normalne wsadził, to za dwa lata bym miał ładne krzewy, a te krzaczory nie wiem czy w dwa lata dojdą do siebie i wyglądają jakby piorun w nie trafił, bo nie wszędzie oczka powybijały tam gdzie powinny. No ale wiadomo, zawsze szkoda by się zmarnowały.
Mam dokładnie takie samo zdanie w tym temacie.Dwulatki jeszcze można przesadzać ale starsze krzewy długo się regenerują.Najlepiej wyprowadzić sobie krzew od standardowej sadzonki.Takie jest moje zdanie,nie chcę jednak nikogo zniechęcać.Wiadomo,darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 25 listopada 2016, 13:34 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 1 stycznia 2015, 12:37
Posty: 783
Lokalizacja: Rudnik k. Sułkowic, małopolska
krzysiekm42 napisał(a):
Być może. :? Krzew jest trzyletni i rośnie pod ścianą. Zostawiłem 4 grona, co jak na pierwsze owocowanie nie było chyba przesadą. :wtf: W zeszłym roku zostawiłem gronko kontrolne, dosłownie parę jagód, ale nie spróbowałem nawet bo dzieciaki szybsze były. Krzew ogólnie wygląda dobrze, specjalnie nie chorował, nie wiem. Spodziewałem się po tej odmianie dużo więcej.


Mogło to być zbyt wiele dla niej.
Na forum jest dużo informacji o tym, że młoda Arkadia może mieć problemy z dojrzewaniem gdy zostanie przeciążona.

Ja w drugim roku zostawiłem po 1 pełnym gronie i doszły bezproblemowo z końcem sierpnia. Smak petarda.

krzysiekm42 napisał(a):
Może rzeczywiście te cztery grona to było za dużo. Może też preferencje smakowe mam spaczone jakoś, bo na przykład taki Europlewien smakował mi bardzo, a na forum o nim cisza. :D


Dojrzała Arkadia nie może nie smakować ;)

_________________
Pozdrawiam, Piotrek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 25 listopada 2016, 18:20 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2011, 22:16
Posty: 3430
Lokalizacja: Ostrzeszów, południowa WLKP
pionty napisał(a):
Dojrzała Arkadia nie może nie smakować ;)
Ja jestem dopiero po drugim owocowaniu Arkadii pod ścianą i jakoś mnie dotąd aż tak bardzo nie zachwyciła a i z plennością jest na bakier. Poczekam jeszcze, ale szpadel stawiam obok. A jak Małgosia pisze, że dosadza Galantha to ja ją świetnie rozumiem :D (choć jeśli ktoś zachwyca się wielkością owoców to nie musi iść tą drogą). Ale to są te różne preferencje smakowe.

_________________
Pozdrawiam wszystkich - Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 25 listopada 2016, 19:19 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
alkor napisał(a):
To jakaś tragiczna lokalizacja musi być. Kto był u mnie w tym roku, to mógł popróbować Krasotki, Piesni, Sfinksa, Galachada jeszcze z końcem września, długo po osiągnięciu przez nie dojrzałości. Jagody Elieganta dojrzały w połowie sierpnia i można było coś jeszcze w październiku poskubać z cukrem 24 Brix. Zwiędły a nie zgniły.

(..) No ale wiadomo, zawsze szkoda by się zmarnowały.

Właśnie o to się rozchodzi, że nie każda lokalizacja będzie pasowała każdej odmianie. Stąd decyzja o redukcji odmian, które u mnie nie bardzo... Może lokalizacja nie jest tragiczna, ale najlepsza też nie jest. Regularnie marudziłam np. na Sfinksa. Gdzie indziej może być im lepiej, więc wszyscy będą zadowoleni. Ja się pozbędę krzaków, a ktoś będzie miał :)

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 25 listopada 2016, 19:33 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): wtorek, 28 września 2010, 17:28
Posty: 61
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
kuneg napisał(a):
alkor napisał(a):
Gdzie indziej może być im lepiej, więc wszyscy będą zadowoleni. Ja się pozbędę krzaków, a ktoś będzie miał :)


Witam
Ja uważam że najlepszą decyzją jest moja decyzja , w oparciu o moje spostrzeżenia i moją ocenę.
Zgodnie z zasadą że doradców może być stu , a odpowiedzialnością obarczą jednego.
Tak trzymaj.

_________________
Pozdrawiam Józek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 26 listopada 2016, 17:57 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
kuneg napisał(a):
Wstępnie planuję wykopki na tą sobotę (26.11.) godz. 10.00. Reszta na PW.

Cóż, nikomu dzisiejszy termin nie pasował, ale nie ma problemu. Do wiosny daleko.

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 26 listopada 2016, 22:39 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
zbyszekB napisał(a):
Dla zainteresowanych ofertą
W 2007 przesadzałem około 150 krzewów w czerwcu (na tym forum jest o tym informacja). Niektóre krzewy były nawet 5 cio letnie i 99% się przyjeło. Nie zrażajcie się negatywnymi opiniami malkontentów o przesadzaniu kilkuletnich krzewów (Panie wybacz im ,bo nie wiedzą co czynią")

Zbyszku, jak się ma V25/20 - ta ode mnie?
Dziękuję za głos rozsądku :)

Tomku, Tobie też dziękuję. Moje doświadczenia są podobne, choć dotyczą kilku krzaków.

Mnie szczerze mówiąc malkontenctwo w tym wątku ani ziębi, ani grzeje. :) Co najwyżej bawi :D

Piszę uczciwie, dlaczego się pozbywam - kto chce, to znajdzie np. moje dyskusje z Alkorem z przed lat w wątkach dotyczących danej odmiany. Część z tych odmian mi po prostu nie smakuje, wielkoowocowe mają w zwyczaju u mnie pękać (dla wyglądu nie będę ich trzymać). Niektórych odmian mam za dużo i nie przejadamy owoców na czas. Innych odmian nie mam czasu niańczyć - np. Rondo, które u mnie ma grona zbite, jak kukurydza... Ale czy to są złe odmiany? Nie! To są świetne odmiany, ale wymagają ciut więcej troski i innego miejsca. Nie mam czasu ostatnio i dobierając odmiany do nasadzeń wiedziałam, że tak będzie prędzej, czy później. Ciężko jest wykonywać opryski na czas przy moim systemie pracy. Sadząc z góry zakładałam, że część wyleci, jak mi nie podpasują - w końcu ponad 30 odmian, to mam co redukować :) Ja akurat lubię silny muskat (ML) i landrynki (Einset), a nie przepadam za czarną porzeczką, i gdyby nie mój mąż, to do odmian zagrożonych szpadlem dołączyłby jeszcze Alden (choć nie sprawia żadnych problemów... i mąż, i Alden ;) ). Mogę długo opowiadać o przyczynach moich decyzji. Jak kogoś to ciekawi, to zapyta tak, jak Jacek.

Sadzonki częściowo robiłam sama, częściowo kupowałam. Odstępuję w zamian za pomoc przy wykopaniu. Zysk żaden biorąc pod uwagę konieczność dostosowania się do odbiorców, ale żal jakoś tak wywalać... Zdaję sobie sprawę z ryzyka, ale ile sadzonek z renomowanych szkółek nie przeżywa pierwszej zimy w rękach nowicjuszy?

Zawsze zdążę wykarczować, a praca fizyczna mi nie straszna. Ostatnio robiłam generalny remont na spółkę z mężem u mojej mamy i jeszcze go nie skończyłam - w większości sama. Zaoszczędziłam kilkanaście kawałków na fachowcach - nie ma to jak sobie rozwalić jakąś ścianę młotem udarowym. :) Wszystkie stresy zawodowe w danym momencie legły razem z gruzem w kontenerze. Do winniczki w takim układzie nie było mi po drodze.

Proste, prawda? :)

Przesadzanie ma duże szanse się udać. Jak się nie zaryzykuje, to się nie dowie, czy będzie sukces :)

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 26 listopada 2016, 22:48 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7116
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
kuneg napisał(a):
....
Zbyszku, jak się ma V25/20 - ta ode mnie?
.....

Dziękuję, coraz lepiej :D W ub, roku piękne plonowanie i dojrzewanie w gruncie, zdjęcia krzewu na WIKI.
W tym roku grad zredukował plon do zera.Ale to wypadek!

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 26 listopada 2016, 23:08 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
zbyszekB napisał(a):
kuneg napisał(a):
....
Zbyszku, jak się ma V25/20 - ta ode mnie?
.....

Dziękuję, coraz lepiej :D W ub, roku piękne plonowanie i dojrzewanie w gruncie, zdjęcia krzewu na WIKI.
W tym roku grad zredukował plon do zera.Ale to wypadek!

To był właśnie krzew chyba 3 lub 4-ro letni. Został wysłany praktycznie bez korzeni, ale ze sporym kawałkiem pnia. Długość paczki nie może przekraczać 60 cm, bo jest kłopot z wysyłką. Spędził kilka dni w drodze w paczce i na poczcie.

Da się - nawet z mocno skróconymi korzeniami szkieletowymi. Dowód jest na WIKI :)

...ale grad nie był wynikiem przesadzania :ROFL:

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO