Witam.
Z żalem, bo bardzo nam smakuje, ale podjęłam decyzję że pozbywam się Glenory. Niestety w mojej lokalizacji jest wyraźnie bardziej chorowita od reszty posiadanych krzewów przy takich samych opryskach. Poza tym u mnie przemarza-więc nie owocuje -więc znów silnie rośnie -więc ciężko okryć -więc znów przemarza itd

Jeśli ktoś ma ochotę to jest do wzięcia czteroletni krzew, odbiór osobisty z usługą tzn trzeba sobie wykopać. Ziemia piaszczysta, trochę kamieni. Jak nikt się nie zgłosi do połowy października to karczuję.
Do wzięcia jest też sadzonka z odkładu który się sam zrobil w zeszłym roku. Najchętniej też odbiór z Jaworzna, ewentualnie z Krakowa.