Teraz jest środa, 14 stycznia 2026, 03:15

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: poniedziałek, 18 września 2017, 09:56 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2017, 22:03
Posty: 210
Lokalizacja: Łobez (zachodniopomorskie)
Witam. Czy macie jakieś sposoby na spowodowanie zamarcia korzenia po ścięciu drzewa/drzewka owocowego? Mam kilka korzeni po owocowych i nie bardzo wyrywanie sprzętem wchodzi w grę, a wolałbym się ich pozbyć, bo planuję nasadzenia w pobliżu za jakiś czas. Silna chemia nie wchodzi w ogóle w grę (np. Roundap i inne). Jak czytam jak to działkowcy rozlewają na lewo i prawo Roundap, to mi się włos jeży.
Edit:
Znalazłem 3 sposoby:
- nawiercenie pnia i zasypanie saletrą amonową
- nawiercenie i zalanie Bioekolem (zawiera żylaka olbrzymiego)
- nawiercenie i zaaplikowanie do otworów grzybni boczniaka
tylko teraz jest kwestia taka, czy nie będzie miało to negatywnego wpływu na winorośl.

_________________
Pozdrawiam
Krystian


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 18 września 2017, 10:15 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 września 2010, 20:53
Posty: 986
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Krystek napisał(a):
- nawiercenie i zalanie Bioekolem (zawiera żylaka olbrzymiego)

Stosuje się zwykle przy drzewach iglastych
Krystek napisał(a):
- nawiercenie i zaaplikowanie do otworów grzybni boczniaka

Stosowałem i nadal stosuję. Jeżeli wiercenie, to dużymi średnicami wierteł. Można też piłą naciąć z boków pnia szczeliny o wysokości kilku cm i w te szczeliny powtykać zarażone grzybnią boczniaka podłoże. Chodzi o to, by uzyskać jak największą powierzchnię styku podłoża z grzybnią boczniaka z pniem, bo wtedy szybciej grzybnia przerośnie pień i korzenie. Nacięcia najlepiej wykonywać od strony północnej. Grzybnia boczniaka nie powinna być narażona na bezpośrednie działanie promieni słonecznych i na przegrzewanie.
Do zaszczepienia grzybni boczniaka na pniu używam wyeksploatowanych już balotów po 2. owocowaniu. Przerośniętą grzybnią boczniaka słomę wciskam w szczeliny, początkowo owijam folią, by nie doszło do zabrudzenia i czekam na grzybobranie w kolejnych latach. Boczniak jest grzybem zdrowym, aromatycznym, a grzybnia skutecznie rozprawi się z pniem i korzeniami.

_________________
Mój profil w Wiki - uprawiane odmiany


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 18 września 2017, 10:36 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2017, 22:03
Posty: 210
Lokalizacja: Łobez (zachodniopomorskie)
A czy szczepienie grzybnią boczniaka mogę zrobić jeszcze teraz jesienią czy dopiero na wiosnę?
Walory boczniaka znam i lubuje się w nim :) ;) , było by pożyteczne z przyjemnym :)

_________________
Pozdrawiam
Krystian


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 18 września 2017, 10:52 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 września 2010, 20:53
Posty: 986
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Jak najbardziej teraz. Boczniak najlepiej owocuje w temperaturze 12 - 15°C, ale grzybnia potrzebuje trochę wyższej temperatury dla optymalnego rozwoju. Nie znaczy to jednak, że nie będzie przerastać pnia. Są odmiany boczniaka, które dobrze owocują w temperaturze 6 do ponad 25°C.
Boczniak bardziej nie lubi przegrzania, bo to niszczy grzybnię, niż boi się mrozu. Wiele razy zdarzyło mi się zostawić zużyte baloty na zewnątrz na zimę, a później na tych balotach mogłem znaleźć boczniaki.
Najważniejsze aby pień nie był zarażony innymi grzybami, bo grzybnia boczniaka na pewno przegra z nimi.

Gdybyś nie miał okazji jeszcze jeść, polecam flaczki z boczniaka, a dokładnie, boczniak przyrządzony tak jak tradycyjne flaczki. Tak samo pokrojony i przyprawiony tymi samymi przyprawami, co flaczki.
Kania też jest niezła w tej postaci.

_________________
Mój profil w Wiki - uprawiane odmiany


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 18 września 2017, 17:18 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): wtorek, 9 kwietnia 2013, 09:44
Posty: 1266
Lokalizacja: Brzeg Dolny
Kołki z grzybnią wygodniejsze, gatunek grzyba też możesz wybrać.

_________________
Grzegorz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 18 września 2017, 18:11 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2017, 22:03
Posty: 210
Lokalizacja: Łobez (zachodniopomorskie)
Właśnie kołki planuję kupić. Znalazłem kilka odmian boczniaka, czy któreś z nich są mniej lub bardziej odpowiednie do tego celu ("zjedzenie" korzenia :) ) , czy odmiana boczniaka jest nieistotna?

_________________
Pozdrawiam
Krystian


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 18 września 2017, 18:45 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 września 2010, 20:53
Posty: 986
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Odradzam kołki, chyba, że zakupione bezpośrednio w polskim zagłębiu boczniakowym. Te w sieciach handlowych często są przeschnięte i fatalnie się spisują. Lepiej już kupić zboże zarażone grzybnią, wymieszać z podłożem, którym mogą być brykiety rozmoczone i pokruszone. Nadmiar grzybni można wykorzystać do domowej uprawy. Akurat to jest ten czas.
Cytuj:
czy odmiana boczniaka jest nieistotna?

Ja preferuję boczniaka ostrygowatego i to nie tego, którego najchętniej wybierają producenci na skalę przemysłową. Te do produkcji nie pylą i to jest istotne dla producentów hodujących boczniaka w zamkniętych pomieszczeniach. Boczniak ostrygowaty z własnej uprawy jest o niebo smaczniejszy niż zleżały w sklepach i transporcie boczniak przemysłowy. Wiem, bo bawię się w to ponad 20 lat, a na dodatek kolega jest producentem, który zbiera kilka ton. Czasem wezmę od niego trochę grzybków w czasie, kiedy jest za gorąco na własną produkcję.

_________________
Mój profil w Wiki - uprawiane odmiany


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 18 września 2017, 18:48 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2017, 22:03
Posty: 210
Lokalizacja: Łobez (zachodniopomorskie)
Masz może jakieś sprawdzone źródło, gdzie mógłbym takiego zakupić. Mam na myśli internet :)

_________________
Pozdrawiam
Krystian


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 18 września 2017, 19:59 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 września 2010, 20:53
Posty: 986
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Sprawdzone to Spyra i Rusieccy.
Możesz też rozglądnąć się za balotami po produkcji boczniaka. Producenci rozdają za darmo. Dla nich to kłopot, a ludzie odbierają to i wykorzystują jako nawóz. Kłopot stanowi tylko wypakowanie balotu z folii. Przy kilku workach to nie problem. Kiedy ktoś dostanie kilkaset balotów, jest trochę roboty. Takie baloty potrafią jeszcze owocować i doskonale nadają się na zarażenie pni grzybnią. Ostatnio wziąłem od kolego 5 balotów, wykopałem ziemię wokół pnia i zasypałem wykopany dół balotami. Dodatkowo położyłem balot na górze pnia, obsypałem ziemią i zabezpieczyłem folią z balotu. Nacięty pień, w nacięcia słoma z grzybnią, a dodatkowo pień otoczony słomą z grzybnią.

------------------
edit

Najciemniej pod latarnią. Masz pod nosem producenta grzybni: http://www.grzybniatyrmycel.pl/index.ph ... atorska,37

_________________
Mój profil w Wiki - uprawiane odmiany


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 19 września 2017, 05:26 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2017, 22:03
Posty: 210
Lokalizacja: Łobez (zachodniopomorskie)
Co prawda jeszcze nie doszedłem do etapu poszukiwań :-) ale to nie ten mój Łobez ;-). Mój leży w zachodniopomorskim

Wysłane z mojego D2203 przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam
Krystian


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 19 września 2017, 18:59 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 października 2008, 01:00
Posty: 2357
Lokalizacja: Dębica
A Boczniak nie przeniesie się na przyszłe nasadzenia?
Ja nie wiem, ale lepiej poczytać.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 19 września 2017, 19:47 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 września 2010, 20:53
Posty: 986
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Użyłem ostatnio boczniaka do pozbycia się dwóch karp jesionowych i orzecha. Na dzień dzisiejszy dokładnie w miejscu jednej karpy rozłożonej przez boczniaka rośnie Muscat Blue, obok Frumoasa Albae i Czekoladowa. W miejscu innej karpy rośnie Piesnia, obok Timur i Ruswien. Wszystkie krzewy owocują.Problemy mam z Czekoladową, ale głównie ze względu na bardzo niską mrozoodporność. Orzecha boczniak zjadł w zeszłym roku. Teraz w tym miejscu rośnie Hinnomaki Rot (agrest czerwony), obok śliwa brzoskwiniowa i konferencja (grusze). Żadnych śladów boczniaka.
Grzybnia boczniaka ginie, kiedy wyjałowi podłoże. Wyjałowione pnie i korzenie są tak kruche, że można je rozetrzeć w palcach na pył. Po jakimś czasie w miejscu pnia i korzeni pozostają puste przestrzenie w ziemi.
Boczniakiem zajmuję się od lat 90-tch zeszłego stulecia. Głównie uprawiam na balotach w celach konsumpcyjnych. Przy pomocy boczniaka pozbyłem się co najmniej 8 karp po różnych gatunkach drzew, w tym 2 karpy orzecha, drzewa, które bardzo opornie poddaje się grzybni i samo jest uważane za agresywne ze względu na związki chemiczne w liściach i korzeniach.
Na własne oczy widziałem wiele razy moment, kiedy boczniak jak na rozkaz ze wszystkich kapeluszy wyrzuca nagle zarodniki. Widok niesamowity. Kiedy takie zarodniki padną na podatny grunt, grzybnia może opanować takie podłoże (głównie wilgotne drewno). Pisałem, że są boczniaki, które nie pylą, a wyeksploatowane podłoże producenci tych grzybów chętnie oddają za darmo. Kolega, producent boczniaka, rozdał już dziesiątki ton takiego podłoża. Rolnicy wykorzystują to podłoże jako nawóz. Nie zauważyłem, by na polach, gdzie zaorano baloty po boczniaku wyrósł jakiś grzyb. Pola takie łatwo poznać po tym, że na miedzach można znaleźć podarte worki z otworami charakterystyczne dla podłoża sprzedawanego jako baloty słomy zarażone grzybnią. Grzybnia do rozwoju potrzebuje odpowiedniego i w miarę sterylnego podłoża. W samej ziemi szans nie ma. Nie będzie mieć również szans zasiedlić krzewy winorośli.

_________________
Mój profil w Wiki - uprawiane odmiany


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 19 września 2017, 20:34 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2017, 22:03
Posty: 210
Lokalizacja: Łobez (zachodniopomorskie)
GrapesEater napisał(a):
Użyłem ostatnio boczniaka do pozbycia się dwóch karp jesionowych i orzecha. Na dzień dzisiejszy dokładnie w miejscu jednej karpy rozłożonej przez boczniaka rośnie Muscat Blue, obok Frumoasa Albae i Czekoladowa. W miejscu innej karpy rośnie Piesnia, obok Timur i Ruswien. Wszystkie krzewy owocują.

U mnie co prawda winorośl nie będzie rosła w konkretnie tym samym miejscu co była karpa ( póki co jeszcze jest :) ), ale w bliskim sąsiedztwie. Mimo wszystko to że winoroślom nie szkodzi boczniak, co pokazuje Twój przypadek to cenna wiadomość.

_________________
Pozdrawiam
Krystian


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO