poszukiwacz napisał(a):
Jeśli taki tekst pada z ust austriaka, to może oznaczać że chętniej sprzedawaliby Roeslera, tylko że jest późniejszy, więc nie wszędzie się uda tak jak Regent.
Już trzeci rok z rzędu owocuje u nas (winnicę prowadzimy w trójkę) Roesler i muszę stwierdzić, że to jedna z najlepszych odmian ciemnych. Uzyskuje się z niego szybko wina konsumpcyjne (już w lutym są doskonałe) o bardzo przyjemnym zapachu i delikatnym smaku owoców leśnych z kilkoma innymi nutami. To nie tylko moja opinia ale również moich znajomych. W tym roku byli u nas Francuzi i kosztowali nasze wina- jednemu z nich najbardziej smakowało wino z Roeslera a drugiemu z Ronda (trzeci prowadził więc nie kosztował) i bardzo pochlebnie o nich się wyrażali. Wino z Regenta smakowało im najmniej.
sfinks napisał(a):
Mam pytanie, czy okrywacie Roeslera na zime?
W pierwszym i drugim roku okryliśmy wszystkie krzewy a ostatnią zimę przetrwały bez żadnego okrywania. Nie ucierpiały ani łozy ani pączki- nawet kilkunastostopniowe przymrozki pod koniec marca nie wyrządziły żadnych strat.
Roesler na wiosnę rusza jako ostatni i daje bardzo silne i długie przyrosty. Jest dużo bardziej odporny na choroby grzybowe niż Rondo. Wszystkie trzy odmiany w tym roku dojrzały w tym samym czasie i jednego dnia były zbierane (w ostatnią sobotę).
Jedynym mankamentem Roeslera jest łatwość wyłamywania łóz- jeszcze w lipcu pod własnym ciężarem lub przy niewielkim wietrze tegoroczne zielone łozy, które nie były przyłapane łatwo wyłamywały się u nasady.