sajko71 napisał(a):
ZbyszkuTW słyszałeś o tym, że pesymista to po prostu dobrze poinformowany optymista ?
Jednak rozumiem, że przemawia przez Ciebie czysty realizm i dobre wyczucie... smaku. A to powinno dać do myślenia wszystkim hurra-optymistom co do czerwonych odmian w Polsce, bo lokalizację masz lepszą niż wielu innych.
Sławek, ja jestem 100% optymistą !

Na wiosnę nawet powiększam uprawę
Tyle, że ja się staram uzewnętrzniać ze swoimi obserwacjami, bo sam mnóstwo błędów popełniłem. I mam nadzieję innych ustrzec przed nimi.
Szczególnie przy wyborze odmian - jak poczytamy literaturę sprzed 30 lat - to tam LM, MF, Bianka, Jutrzenka - to są odmiany dające wspaniałą jakość wina. A już Seyval, Regent, Rodno - to Światowa Extraklasa, odmiany na wino z wyróżnikiem

-- poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:38 --
vanKlomp napisał(a):
Ja Biankę już dawno wykopałem. Twarda skóra, mały uzysk soku. Ronda (prawdziwego, kupiony w e-sadzonce) też prawie wszystko wykopałem. Zostały 2 krzewy.
Potwierdzam

-- poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:39 --
zniecki napisał(a):
Chodzi o Monarcha?
A ja dosadziłem.., ale z tego, co pamiętam ZbyszekTW, pozbył się Bianki, podając jak najbardziej racjonalne u NIEGO przyczyny tego kroku,
ja o karczowaniu Bianki na razie nie myślę.
Różne gleby ,różne siedliska, inne oczekiwania.
A, z ciekawości, zapytam - ile wina odmianowego udaje Ci się zrobić - w przeliczeniu na krzew?
To u mnie była największa bolączka.....
