Dzięki Zbyszku za założenie wątku. Jesteś nieoceniony.
Sam się z tym zamiarem nosiłem.
Odmianę nazywam
Pannonia tak jak Węgrzy, jakoś do niezbyt prawdomównych i uczciwych Serbów nie mam przekonania(wypróbowane na własnej skórze

).
Koncept tej odmiany jest jak najbardziej węgierskiego pochodzenia (działalność naukowa dr Kozmy Pala).
Pisałem już sporo na forum na temat tej odmiany, po 2 owocowaniach i 2 fatalnych pogodowo latach w okresie dojrzewania jestem jak najbardziej nią zachwycony.
Można by ją uprawiać hektarami, bo nie wymaga żadnych nakładów pracy w ciągu całego okresu wegetacyjnego na 1 klasie gleby. Nie musimy też biegać i liczyć kwiatostanów, tak samo i jak u Dublanskiego, bo nie ma tendencji do nadmiernego plonowania. Jest to odmiana o najwyższej kulturze wzrostu i pionowym pokroju jakie mam(obok Kozmopolity). Nawet CF jest przy tym tytanem wzrostu pasierbów, i ma nierówny pokrój

.
Chwała dla RP za sprowadzenie takich odmian. Morava jest jakościowo oceniana jeszcze wyżej i są wielohektarowe nasadzenia w Serbii i Chorwacji, ale nie sądzę by u nas dobrze dojrzewała, gdyż ma termin na równi z Rieslingiem, w ich klimacie to nie ma żadnego znaczenia, a dla procesu winifikacji Pannonia jest im do niczego potrzebna bo dojrzewa 3 tyg. przed Moravą, pod koniec sierpnia kiedy jest tam jeszcze b. ciepło, a faktycznie odmiana wymaga ochrony przed utlenianiem podczas zbioru i winifikacji.
Tu jest podstawowy tekst na temat Pannonii:
http://www.vmtt.org.rs/mtn2013/622_630_Cindrity_A.pdfTo moje foto:
19.08.2018

22.07.2018

Mrozoodporność -28 przy ponad 91% genów vv.
W przeciętnych latach powinna u mnie dojrzewać w 2 poł. września, identycznie jak np. Csersegi Fuseres.
W 2018 dojrzała "na marmoladę" na początku września. Mimo anomalii pogodowych sygnalizowanych przez wielu forumowiczów Pannonia miała jedne z najlepszych parametrów dojrzewania, a na dodatek utrzymuje kwasy na właściwym poziomie.
W moim siedlisku dość specyficznym odmiana wykazuje pełną odporność na wszystkie 3 patogeny. Nieporównywalnie wyższy poziom odporności na m.p. niż np. Marquette, MF, czy LM. Aby nie mieć wyrzutów sumienia w zupełności wystarczy oprysk przed i po kwitnieniu, choć i bez tego by się obeszło.
Poziom odporności na m.rz. uważam że wyższy niż np. Muscat Bleu. W moich warunkach de facto nie wymaga żadnych oprysków na m.rz.
Odporność na m.p. wyższa niż "rodzeństwa" z Udine, które na m.rz. także jest odporne, ale w końcu sezonu lekko łapie m.p. Ale przede wszystkim te z Udine mają sporo pasierbów i dość dziki sposób wzrostu, czego absolutnie u Pannonii nie ma.
Tu jest link do wina z Pannonii z największej winnicy obsadzonej Pannonią, węgierska winnica Vindulo z aktualnie serbskiej Wojvodiny:
http://www.vindulo.com/vindulo-en/eureka-en.htmlA tu jest opis uprawianych przez nich odmian:
http://www.vindulo.com/vindulo-hu/vinograd-hu.htmlDzięki opisowi z tej strony posadziłem także uprawianą przez Vindulo Bacskę (Petra x Bianca), i śmiało mogę powiedzieć że jest to równie ciekawy, jeśli nie ciekawszy wybór, co do zimy jeszcze bardziej pancerny. Bałem się terminu dojrzewania, ale chyba reaguje dobrze na przesunięcie na północ jak wiele hybryd, bo dojrzała w 2018 na równi z Pannonią. Smak wybitny, podobnie jak odporność na patogeny. Gorszych roczników niż 2016 i 2017 w moich warunkach trudno się spodziewać, więc na podstawie obserwacji tych dwóch odmian mogę śmiało powiedzieć że to jest to o co mi chodziło.
Do tego Kozmopolita, ale jest trochę za wczesna, i trzeba tego posadzić więcej aby zrobić odmianowe o smaku moreli z muszkatem.
Jeszcze uwaga winnica Vindulo jak wiele tamtejszych winnic to jest 1 klasa ziemi, przy której 1 klasa bonitacyjna w Polsce to "trochę" słabsza gleba.