piotr85 napisał(a):
..Ja nie kumam. Podejrzewam,że warunki fitosanitarne w USA i Kanadzie przewyższają warunki nejednego szkółkarza w Europie. Sytuacja z przed 160 lat raczej nie prędko się powtórzy.
Uświadom mnie, dlaczego jest to tak niebezpiecznie. Wystarczy odpowiednia kwarantanna, obserwacja, cierpliwość.
Jak nie kumasz rzeczy oczywistych to tyrknij do PIORIN'u.
Co do szkółek amerykańskich i kanadyjskich to są one podobne do europejskich, nie łamią prawa bo grozi to nie tylko wysokimi karami ale i utratą licencji na produkcję. Dotyczy to oczywiście profesjonalnych producentów, a nie jakichś pokątnych, nawet zarejestrowanych, amatorów. Jak myślisz, dlaczego kolega zapodał ten wątek ? Zapewne dostał odmowę wysylki do Europy z tej czy innej szkółki.
Niebezpieczeństwo zawleczenia nowych patogenów i szkodników jest dzisiaj nie mniej realne niż było to w XIX wieku.
Co do kwarantanny, obserwacji i cierpliwości to mam wrażenie Piotrze, że brakuje ci wyobraźni i umiejętności przewidywania zachowań ludzkich.