SilwMaliniarz napisał(a):
Napisz proszę jeszcze co ze smakiem jak dojrzeje. A jak z odpornością na choroby?
W ostatniej chwili załapałem się na tegoroczną degustację Attiki. Jagody soczyste, słodkie, o smaku zalatującym na czereśnię. Skórka twarda. Gdybym miał oceniać, Attika w tym roku w smaku lepsza od Nero, który o tej porze u mnie bardzo słodki, aż mdły, podczas gdy Attika lekko kwaskowata.
Z chorobami nie miałem w tym roku problemów, chociaż teraz na niektórych liściach widać niewielkie ogniska MP (aktualnie za oknem ponuro, wilgoć, wcześniej przelotne opady.
Bez szczególnej ochrony, standardowa profilaktyka plus podlewanie i opryski zupką z pokrzyw. Po sąsiedzku rośnie wiktoria 5 i Regina (nie V25/20), na których nie ma żadnych oznak chorobowych.
U mnie akurat krzew Attiki ma doskonałe warunki. Posadzony pod murem oporowym, pod którym jest tylko jeden rząd winorośli. Z tyłu, nad murem oporowym reszta nasadzeń w tym zakątku - różnica poziomów ok. 1,5m. Bliskość muru za "plecami" i brak sąsiedztwa przed krzewami dają idealne warunki. Z jednej strony mur dogrzewa jeszcze po zachodzie słońca. Za dnia temperatura przy murze dużo wyższa, co sprawia, że grzybki smażą się jeszcze zanim do kapeluszy przyjdzie im zaatakować winorośl. Z drugiej, krzew ma bardzo dobrą wentylację, a grzybki przeciągów nie lubią.