Teraz jest czwartek, 29 stycznia 2026, 07:09

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: poniedziałek, 13 maja 2013, 20:27 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): czwartek, 27 maja 2010, 07:50
Posty: 301
Lokalizacja: Zamość
I stało się, pojechałem po całości mixem jak na przędziorki Nissorun 0,07% +Ortus 0,05% z dodatkiem Slippy (będę dodawał do wszystkiego, aż miło popatrzeć jak rozprowadza środki po powierzchni liścia).
O efektach będę informował.
alkor napisał(a):
A może zorganizuj jakiś mikroskop.

To nie jest głupi pomysł :lol: Czy ktoś ma doświadczenia z podobnym sprzętem :?: http://allegro.pl/nowy-mikroskop-cyfrowy-usb-800xled-2mpx-gwaranacja-i3172046589.html

_________________
Pozdrawiam Artur
http://winnicazamojska.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 13 maja 2013, 22:36 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 listopada 2006, 01:00
Posty: 4036
Lokalizacja: Garb Tenczyński, 355m n.p.m., Winnica FCCV
Arturro napisał(a):
Phyllocoptes Vitis , czy i mnie to dopadło :?:
objawy pojawiły się na 100% krzewów solarisa
Obrazek
Obrazek
Obrazek
i na większości Sibery jak również na pojedynczych egzemplarzach Jutrzenki
Obrazek
Obrazek

Z pewnością nie są to uszkodzenia herbicydowe ani susza


Myślę, że to co pokazałeś to są jednak deformacje wywołane przez herbicydy lub inną chemię. W zawiązku z tym, żadna kuracja na roztocza tu nie pomoże. Preparaty typu Omite czy Nissorum mogą przyczynić się tylko do dodatkowego spustoszenia a nawet całkowitego "spalenia" tych sadzonek.

Moja metoda na tak porażone pędy to po prostu oberwanie ich w najniższym, wyglądającym na zdrowe miejscu, i "wybicie" ich ponownie z niższych pąków.

Bardzo często trudno jest postawić jednoznaczną diagnozę ponieważ widoczne, chorobowe objawy są często wypadkową kilku różnych czynników, np. najpierw liście mają deformacje spowodowane przez roztocza a potem dostają herbicydami.
Na powyższych zdjęciach również widać, że niektóre krzewy mają ślady żerowania roztoczy, jednak te pozwijane i pozamykane liście to typowy objaw działania herbicydu (na pewno nie jest to 2,4-D bo on daje inne odkształcenia). Dodatkowo, takie pozwijane liście są jakby podsuszone, co łatwo jest sprawdzić dotykiem.

_________________
Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami.
Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach, dyskutowały nad celem życia.
Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nigdy nie wpadły na to, że robią szampana.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 14 maja 2013, 07:49 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
Dlatego sugerowałem żeby pożyczyć gdzieś mikroskop i rzucić okiem czy coś tam jest zanim się popryska.
A tak na marginesie warto mieć prosty mikroskop lub porządną lupę jak już się ma tyle krzewów.
Można zidentyfikować jednoznacznie przyczynę, lub zawęzić choćby obszar poszukiwań co nie jest bez znaczenia, unikając zbędnych oprysków.
Miałem kiedyś podobne objawy, ale pod mikroskopem liście były czyściutkie i krzewy dostały tylko Asahi na wzmocnienie.

Phyllocoptes Vitis ma rozmiary 0.15 x 0.05 mm.
Jakie jest wymagane minimalne powiększenie żeby wypatrzeć tego szkodnika?

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 14 maja 2013, 08:32 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
Arturro napisał(a):


Mam podobny (x200) od prawie dwóch lat, na codzień używam go w pracy jako kamery z dużym powiększeniem. Do identyfikacji szkodników jest idealny, warto mieć.

alkor napisał(a):
Phyllocoptes Vitis ma rozmiary 0.15 x 0.05 mm.
Jakie jest wymagane minimalne powiększenie żeby wypatrzeć tego szkodnika?


Żeby go tylko wypatrzeć wystarczy 10x, do identyfikacji minimum 30-40 x.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 14 maja 2013, 16:44 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): czwartek, 27 maja 2010, 07:50
Posty: 301
Lokalizacja: Zamość
DW napisał(a):
Myślę, że to co pokazałeś to są jednak deformacje wywołane przez herbicydy lub inną chemię.

I byłbym skłonny przyznać rację tej teorii Danielu, gdyby nie... solaris rósł w środkowych rzędach i ani rzędy po lewej ani po prawej nie wykazują śladów deformacji
DW napisał(a):
Dodatkowo, takie pozwijane liście są jakby podsuszone, co łatwo jest sprawdzić dotykiem.

Wiem doskonale jak zachowują się winorośle po herbicydach w ubiegłym roku załatwiłem ze 200 szt. Te nie są podsuszone są jak skrzyp żywe ale takie krzemionkowe twarde.
alkor napisał(a):
Dlatego sugerowałem żeby pożyczyć gdzieś mikroskop i rzucić okiem czy coś tam jest zanim się popryska.
A tak na marginesie warto mieć prosty mikroskop lub porządną lupę jak już się ma tyle krzewów.

Już nad tym myślę. Kuba wyraził opinię i ja mu wierzę

_________________
Pozdrawiam Artur
http://winnicazamojska.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 14 maja 2013, 18:15 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 listopada 2006, 01:00
Posty: 4036
Lokalizacja: Garb Tenczyński, 355m n.p.m., Winnica FCCV
Arturro napisał(a):
DW napisał(a):
Myślę, że to co pokazałeś to są jednak deformacje wywołane przez herbicydy lub inną chemię.

I byłbym skłonny przyznać rację tej teorii Danielu, gdyby nie... solaris rósł w środkowych rzędach i ani rzędy po lewej ani po prawej nie wykazują śladów deformacji

Tzn, uważasz, że roztocza działają selektywnie. To prawda. Faktycznie, niektóre odmiany są bardziej atakowane niż inne.
Problem w tym, że to samo zachodzi w przypadku środków ochrony roślin. One również działają selektywnie, różne odmiany różnie na nie reagują. Co do herbicydów to oczywiście pewności nie ma, napisałem zresztą, że może chodzić o inną chemię. Może to być Amistar, oleje parafinowe, cokolwiek. Jeśli niczym nie "chroniłeś" swojej winnicy przed pojawieniem się tych deformacji to znaczyłoby, że może chodzić o dryft tych środków z sąsiednich pól. Z dryftem środków chemicznych jest tak samo jak z dryftem przymrozków, nigdy nie wiesz dlaczego to wymarzło a tamto, 2 metry dalej, nie wymarzło.
Arturro napisał(a):
DW napisał(a):
Dodatkowo, takie pozwijane liście są jakby podsuszone, co łatwo jest sprawdzić dotykiem.

Wiem doskonale jak zachowują się winorośle po herbicydach w ubiegłym roku załatwiłem ze 200 szt. Te nie są podsuszone są jak skrzyp żywe ale takie krzemionkowe twarde
Chodzi dokładnie o to samo tylko inaczej to opisujemy.

DW napisał(a):
... te pozwijane i pozamykane liście to typowy objaw działania herbicydu (na pewno nie jest to 2,4-D bo on daje inne odkształcenia). Dodatkowo, takie pozwijane liście są jakby podsuszone, co łatwo jest sprawdzić dotykiem.


Znalazłem w sieci trochę zdjęć identycznych objawów, głównie w publikacjach poświęconym uszkodzeniom herbicydowym.
Generalnie przypisuje się je działaniu dicamby (dikamby). Mamy w kraju kilka zarejestrowanych środków na bazie tej substancji, zatem zupełnie możliwe, że to właśnie dikamba "zainfekowała" sadzonki Artura. Zatem nie tylko mikroskop byłby tu potrzebny, jakaś analityka chemiczna również.

Jedne z lepszych zdjęć są tutaj: http://northerngrapesproject.org/wp-con ... tation.pdf

_________________
Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami.
Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach, dyskutowały nad celem życia.
Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nigdy nie wpadły na to, że robią szampana.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 07:41 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
DW napisał(a):
Zatem nie tylko mikroskop byłby tu potrzebny, jakaś analityka chemiczna również.
alkor napisał(a):
Dlatego sugerowałem żeby pożyczyć gdzieś mikroskop...
Można zidentyfikować jednoznacznie przyczynę, lub zawęzić choćby obszar poszukiwań co nie jest bez znaczenia, unikając zbędnych oprysków

Może masz rację z tą dikambą, ale w przypadku porażenia chemią oprysk zoocydami osłabionych krzewów nie wyjdzie im na zdrowie.
Czyli na początku mikroskop, by być w zgodzie z zasadą: "po pierwsze nie szkodzić"

Rzucenie zdeformowanego liścia pod mikroskop zajmuje kilka minut. Może nie będziemy wiedzieli na 100% co to jest (no chyba że zobaczymy mnóstwo biegających stworzonek), ale możemy podjąć skuteczne działanie.
Jeśli coś tam rzeczywiście żeruje w większej ilości pryskamy zoocydem.
Jeśli liście są czyste to nie zagłębiając się nawet czy jest to: poparzenie słoneczne, mrozowe, zalane korzenie, susza, herbicyd, problemy fizjologiczne, jakiś stres, pryskamy co najwyżej Asahi.

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 14:13 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 31 lipca 2009, 01:00
Posty: 219
Lokalizacja: okolice Płocka
Witam . Panowie , jakiego stężenia Magusa używacie na przędziorka , dziś wieczorem chcę prysnąć i czekam na podpowiedz . Z góry dziękuję .

Pozdrawiam .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 14:22 
Offline
czeladnik
czeladnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 kwietnia 2009, 01:00
Posty: 108
Lokalizacja: kiedyś Pionki obecnie Pruszcz Gdański
grzesio764 napisał(a):
Witam . Panowie , jakiego stężenia Magusa używacie na przędziorka , dziś wieczorem chcę prysnąć i czekam na podpowiedz . Z góry dziękuję .

Pozdrawiam .


Wg. słowackiego kalendarza ochrony stężenie wynosi 0,05% i ja w takiej proporcji mieszam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 14:42 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 listopada 2006, 01:00
Posty: 4036
Lokalizacja: Garb Tenczyński, 355m n.p.m., Winnica FCCV
alkor napisał(a):
ale w przypadku porażenia chemią oprysk zoocydami osłabionych krzewów nie wyjdzie im na zdrowie.
Czyli na początku mikroskop, by być w zgodzie z zasadą: "po pierwsze nie szkodzić" ...


Dokładnie tak własnie sądzę:

DW napisał(a):
....to są jednak deformacje wywołane przez herbicydy lub inną chemię. W zawiązku z tym, żadna kuracja na roztocza tu nie pomoże. Preparaty typu Omite czy Nissorum mogą przyczynić się tylko do dodatkowego spustoszenia a nawet całkowitego "spalenia" tych sadzonek.


Z pozostałą częścią wypowiedzi również zgadzam się całkowicie. Mogę jedynie dodać, że niezbędne minimum to lupa o dużej mocy. Nie masz lupy to tak jakbyś nie miał sekatora.

_________________
Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami.
Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach, dyskutowały nad celem życia.
Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nigdy nie wpadły na to, że robią szampana.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 15:31 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): czwartek, 16 czerwca 2011, 14:20
Posty: 780
Lokalizacja: Gubin
Nie mam się czym przyjrzeć dokładniej a objawy podobne do pokazanych na wcześniejszych zdjęciach. Siarkolem nie myłem bo się spóźniłem. Ponad tydzień temu pryskałem Magusem. Liście na paru krzakach też się trochę lekko zwijają ale chyba od gorąca bo chodzi o tunel i dlatego zdjąłem dzisiaj ścianę boczną. Ten egzemplarz jednak wyraźnie odbiega od innych. Dodam ,że czym wyżej tym ładniej i zdrowiej. Odmiana to Sława Mołdawii. I co teraz, poprawić Magusem lub innym środkiem na przędziorki, czekać czy ... no właśnie co robić? Jedną chemią jaką jeszcze pryskałem to Siarkol 0,3% i nawóz dolistny ale to dawno było.


Załączniki:
choroba.jpg
choroba.jpg [ 79.04 KiB | Przeglądane 1822 razy ]

_________________
Pozdrawiam Krzysiek
http://www.winnicakrysa.pl
https://www.facebook.com/winnicakrysa/?ref=aymt_homepage_panel
Szkółka winorośli nr 08/02/3387
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 16:31 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): środa, 17 sierpnia 2011, 10:19
Posty: 837
Lokalizacja: Niemcy-Rüsselsheim -8a
Kiedyś to samo pytanie zadałem na niemieckim forum.Odpowiedź była
W fazie przed kwitnięciem więcej nieprzytkaniu a niżeli pożytku,bo liście się po uszkadza za delikatne.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 18 maja 2013, 08:14 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
Może z roztoczami nie ma to wiele wspólnego, ale może ułatwić diagnozowanie.
Tyle jest możliwych przyczyn deformacji pędów, że chyba nie ma co pochopnie wszystkiego zwalać na roztocza na pierwszy rzut oka.

Deformacje liści, a zwłaszcza młodych pędów mogą powodować też niedobory pierwiastków. W miarę łatwo można znaleźć objawy na "starych " liściach, ale trudniej na młodych pędach, a wyglądają one nieco inaczej.

Jakby ktoś gdzieś miał charakterystyczne zdjęcia młodych pędów z wyraźnymi objawami niedoboru cynku lub boru, to mógłby je tu wrzucić lub podlinkować w celach porównawczych.
Ja też mam sporo takich zdeformowanych pędów które z roztoczami i herbicydami mnie nie mają nic wspólnego. Wiąże to co prawda z zeszłorocznym wymarzaniem korzeni, które się jeszcze nie zregenerowały i niedomagają, ale kto wie.

Zdjęcie jest niezbyt wyraźne, ale chodzi mi o coś takiego http://www.omafra.gov.on.ca/IPM/images/grapes/ocw/b-ocw-zn.jpg

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 18 maja 2013, 20:00 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): środa, 21 marca 2012, 10:12
Posty: 66
Lokalizacja: Podkarpacie okolice Kańczugi
alkor napisał(a):
Może z roztoczami nie ma to wiele wspólnego, ale może ułatwić diagnozowanie.
Tyle jest możliwych przyczyn deformacji pędów, że chyba nie ma co pochopnie wszystkiego zwalać na roztocza na pierwszy rzut oka.

Deformacje liści, a zwłaszcza młodych pędów mogą powodować też niedobory pierwiastków. W miarę łatwo można znaleźć objawy na "starych " liściach, ale trudniej na młodych pędach, a wyglądają one nieco inaczej.

Jakby ktoś gdzieś miał charakterystyczne zdjęcia młodych pędów z wyraźnymi objawami niedoboru cynku lub boru, to mógłby je tu wrzucić lub podlinkować w celach porównawczych.
Ja też mam sporo takich zdeformowanych pędów które z roztoczami i herbicydami mnie nie mają nic wspólnego. Wiąże to co prawda z zeszłorocznym wymarzaniem korzeni, które się jeszcze nie zregenerowały i niedomagają, ale kto wie.

Zdjęcie jest niezbyt wyraźne, ale chodzi mi o coś takiego http://www.omafra.gov.on.ca/IPM/images/grapes/ocw/b-ocw-zn.jpg

Witam, a jak mogę sprawdzić ten niedobór cynku i boru bo u mie też coś się dzieje z winoroślą
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bac ... 84d3f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f65 ... a1058.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/428 ... be9e2.html
może to właśnie to jest .
pryskałem MAGUSEM na przędziorki , zobaczę co się będzie działo dalej, może coś uratuję
pozdrawiam Bogdan

_________________
Pozdrawiam Bogdan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 18 maja 2013, 20:10 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): środa, 17 sierpnia 2011, 10:19
Posty: 837
Lokalizacja: Niemcy-Rüsselsheim -8a
Tyko poprzez dokładne badania chemiczne ziemi i liści.
Nie za bardzo wierzę że to jest brak boru bo liście na końcówkach zmieniają kolor
a przede wszystkim występuje bardzo rzadko jak milion w totka.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO