Kwitnienia zakończone, owoce zawiązane, mata rozłożona, a więc z tej okazji:
Stare i nowe oblicza Winnicy Cisowa.
https://picasaweb.google.com/1153695690 ... 4667990146Ogólnie rzecz biorąc, infekcji brak poza jednym małym (albo może dużym), wyjątkiem.
Mianowicie, niektóre z Vinifer, a dokładnie Merlot, Pinot Noir, Dornfelder, oraz niektóre z sadzonek były gnębione przez roztocza. Problem jest tylko w tym, że nie wiem do końca jakie.
Historia "choroby" jest taka:
--- W fazie dwóch liści - deformacje liści, które zidentyfikowałem jako robotę
PRZĘDZIORKÓW i które po dwukrotnym oprysku Magusem w fazie BBCH 14 ustąpiły.
--- Choć deformacje ustąpiły to na Pinot Noir, Dornfelder, oraz niektórych sadzonkach zauważyłem (niestety zbyt późno) zatrzymanie rozwoju - karłowatość, duże ilości przędzy na liściach. Następna diagnoza -
MIEDZIANIKI (Calepitrimerus vitis, Phyllocoptes vitis, Epitrimerus vitis). Poszedł więc podwójny oprysk BI 58. Już po pierwszym zabiegu ruszył ze wzrostem Dornfelder oraz zaatakowane sadzonki. Należałoby dodać, że po podwójnym oprysku Magusem wyglądało na to, iż zadziałał on jedynie na Merlocie (efekt na zdjęciach). Na zdjęciu sadzonki Regent, strzałką zaznaczony został "punkt zwrotny karłowatości", czyli miejsce od, którego zaczął się nowy przyrost po oprysku BI 58.
--- Niestety ale i na "całe szczęście" JEDYNIE na Pinot Noir zaobserwowałem zasychanie (nie gnicie) kwiatów dlatego właśnie powtórzyłem oprysk BI 58. Ostatnie grono zostało uratowane. Obecnie wszystkie krzewy rozwijają się prawidłowo choć PN jest znacznie opóźniony co widać na zdjęciach.
--- Niestety jest i akt czwarty tej "tragedii antycznej", ponieważ po przeczytaniu tematu o "czerwonych liściach" oraz po obejrzeniu zdjęć z poprzednich lat:
https://picasaweb.google.com/1153695690 ... 7725008194dostrzegłem duże ilości takich właśnie czerwonych liści właśnie na PN, Dornfelderze.
Czyli trzecia diagnoza to:
REBZYKADA.
Dodatkowo te dwa krzewy, w zeszłym roku rosły obok siebie. Ponadto dwa metry od choinki u sąsiadki. Aktualnie, po przesadzeniu są w różnych miejscach, a mimo to miały takie same objawy (na razie bez czerwonych liści)
Gdybym wcześniej znalazł ten temat nie pryskał bym Magusem i Bi 58 tylko Karate Zeon.
W poniższym linku dokumentacja foto, kolejno od pierwszych deformacji liści:
https://picasaweb.google.com/1153695690 ... 2475942818Należy czytać opisy i daty ponieważ zdjęcia są poukładane nie kolejno ale grupami tematycznymi.
Na razie sytuacja wygląda na opanowaną. Jak do tej pory, nie pojawiły się żadne zaczerwienienia liści. Na chwilę obecną wnioski są takie, że w przyszłym roku, wykonam chyba oprysk Karate Zeon już w fazie dwóch liści.
Jednak dałbym konia z rzędem lub butelkę dobrego wina za właściwą diagnozę...