Od jakiegoś czasu (będzie ze 2 tygodnie) Kostia coś nie chce rosnąć. Dzisiaj dopiero zwróciłem uwagę na fakt, że coś tam na wysokość jej przybywa, ale nowe listki nie rosną większe niż na fotce i zasychają. Ostatnie liście przed fragmentem na zdjęciu są prawie normalnego rozmiaru (jak dorosłe liście) ale zdeformowane.
Latorośl nie jest tak "witalna" i giętka jak zdrowa latorośl.

Pozostałe winorośle dokoła rosną ok. Nawożone były identycznie. Pryskane też tak samo (do tej pory 2x siarkol i florovit). Pod korzeń nie daję nic poza obornikiem przy sadzeniu i jesienią przekopałem ziemię z popiołem drzewnym. Krzew sadzony w ubiegłym roku.
Pasierby już od dołu wybijają i mają zdrowe liście.
Czy to brak jakiegoś pierwiastka? Albo ki cholera?
-- czwartek, 16 czerwca 2016, 23:11 --
Nikt z Was nie spotkał się z takim problemem?
Przyglądałem się temu i szczytowe liście przed odpadnięciem wyglądają jak ugotowane.
Ciąć do zdrowo wyglądającego liścia i czekać na zdrowego pasierba?