jerzy53 napisał(a):
Co dodałaś do octu jabłkowego?
Używałam kredy malarskiej, akurat szampańskiej, bo taką miałam.
Najpewniej jest kupować w sklepach dla plastyków,
ponieważ, nawet ta zwykła kreda szkolna do pisania, nie jest już w 100% kredą.
To wszystko robi się b.szybko. Przepis na forum zaprzyjaźnionym
Octan wapniaW tym wzmiankowanym artykule piszą dokładnie
Cytuj:
jednym z bardziej efektywnych sposobów transportu wapnia jest zastosowanie mrówczanu wapnia,
Celem używania octanu było użycie octu jabłkowego, który jak wiemy też zawiera całe mnóstwo
składników, które jak się okazało w przeprowadzanych doświadczeniach mają działanie grzybobójcze.
Jednak samego octu nie sposób stosować, nawet rozcieńczonego, wobec tego zostaje on zobojętniony właśnie poprzez
dodanie kredy.
Cytuj:
Wykaz chorób na które octan wapnia działa :
1-Helminthosporium solani - srebrzysty parch ziemniaka
2- Fusarium oxysporum - fuzaryjne więdnięcie./ choroba odglebowa/
3- Colletotricum coccodes - antraknoza pomidora
4- Phytophthora cactorum - zgnilizna korony truskawki
5- Phytophthora cinnamomi -zamieranie róż i azalii/ choroba odglebowa/
6- Phytophthora erythroseptica - choroba bulw ziemniaka i tulipana
7- Phytophthora infestans - zaraza ziemniaczana
8- Phytophthora megasperma - czernienie łodyg roślin strączkowych
9- Pythium ultimum - gnicie korzeni / choroba odglebowa/
10- Venturia inaequalis - parch jabłoni
Takie badania prowadzone były gdzieś za granicą.
No i oczywiście pozostaje jeszcze kwestia samego octu jabłkowego.
Ja akurat miałam swój ocet, który zrobił mi się z wina, więc był to doskonały, mocny ocet,
miał chyba ok. 11%.
W sklepie niestety też niekoniecznie można kupić ocet jabłkowy, który jest w 100% octem
