W kontekście siarki nie chodziło mi o czas samego oprysku, ale o jej sposób działania. Im większy upał tym mocniej paruje i silniej działa, a 30 stopni jest podobno górną granicą bezpieczeństwa jej stosowania. Jutro ma tyle u mnie być...
Co do wyboru kolejności środków - myślę, że skutecznie zadziałają dowolne kombinacje. Wszystko to są mocne chemie, które przyprawiają o palpitacje serca tych bardziej ekologicznych winogrodników

.
Ale żeby się dyskusja toczyła, to załóżmy że mamy cztery możliwe terminy oprysków:
1. 12-15 liści, widoczne wyraźnie pojedyncze kwiatostany
2. tuż przed kwitnieniem (pierwsze kwiatostany się otwierają)
3. pełnia kwitnienia
4. po kwitnieniu
Termin 1 można trochę przyśpieszyć, termin 4 opóźnić, ale terminy 2 i 3 są bardzo blisko siebie - dzieli je około tygodnia. Trzymając się odstępów 2 tygodnie między zabiegami trzeba wybrać tylko jeden z nich. Ja zastosowałem Ridomil w terminie 1, a potem Zato w terminie 2 i 4, czyli 2 x strobiluryny w krytycznych momentach. U Ciebie jest taki myk, że musisz tam jeszcze zmieścić Switch... Dobra wiadomość jest taka, że Switch działa też na prawdziwka, więc teoretycznie wszystko powinno być ok

Przy okazji, to MRZ lubi wilgoć i deszcze. Prawdziwek woli upały. Zauważyłem też, że u mnie pojawiał się dopiero gdzieś na przełomie czerwca/lipca, natomiast rzekomek potrafił przypałętać się już w maju.