Bardzo ważne jest ph tego oprysku. Bo może ulegać zmianie w kierunku zasadowym.
Trzeba kontrolować, powinno być w granicach ciut poniżej 5. Dobrym dodatkiem jest aspiryna.
wypowiedź twórcy receptury pomodoro :
Cytuj:
Rzecz w tym, że aby zakwasić koncentrat do poziomu gwarantującego uzyskanie pH oprysku nieco poniżej pH 5 wszyscy muszą stosować tą samą dawkę koncentratu na litr. wody . Jest bardzo wąska granica; poniżej pH 3,5 może następować deformacja lub oparzenia liści. Jest więc tylko 1,5 jednostki możliwego rozrzutu. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest chemikiem i różnie to może bywać z przygotowaniem oprysku, Poza tym wybór kwasu jest ograniczony ze względu na bezpieczeństwo.
Jeszcze ja odnośnie ph:
Cytuj:
Zrobiłam PW z dodatkami. Teraz nie bardzo mam czas na wstawianie zdjęć, krótko informuję, że jak :
- dodatek 5 gram mocznika nieznacznie podnosi ph, tak dodatek 1 tabletki polopiryny300mg zakwasza wszystko z powrotem
- dodatek kwasu borowego i mikrokomplexu również obniżają ph
Tu wklejam swoją wypowiedź z for.ogr.oaza, z 2017 roku:
Cytuj:
Tu poinformuję o oprysku, który wykonałam wczoraj HT. Głównym celem był mączniak rzekomy winorośli.
Wzięłam 4ml HT/1 l + 15 ml PW/1l + 1 tab.polopiryny/1l+ 100ml kwasu borowego/13 litrów.
Nawet nie pamiętałam tego zbytnio
Reakcja po oprysku była taka:
Cytuj:
Oprysk wykonany wieczorem.
Dziś rano- liście winorośli nie spalone / winorośl jest b. wrażliwa/
- tłuste plamy początkowe m. rzekomego spalone
- niewielkie kłaczki białej grzybni od spodu przysuszone
- niestety duże ogniska grzybni / a takich trochę było/ nie
Wtedy jeszcze nie było tej większej dawki PW, ale teraz to okazuje się,
że niektórzy nawet i dawką ok.30ml/1l pryskają. / Spokojnie można dać 20m/1l.pomidory tak pryskałam/
Na pewno trzeba zrobić próbę, bo nigdy nic nie wiadomo.
-- czwartek, 30 lipca 2020, 21:32 --
Piotr77 napisał(a):
Łącznie wykonałem 5 testów, a ostatni w zeszłym sezonie. Za każdym razem wnioski były te same: używanie środków potasowych ( np. Alkalin ), również w fazie dojrzewania jagód, powoduje rozjazd parametrów, tzn. przy wysokiej kwasowości występuje wysokie pH. Dotyczy to przede wszystkim odmian czerwonych, które poddawane są fermentacji w miadze.
Przeprowadziłem również trochę rozmów z winiarzami, którzy narzekali na rozwalone parametry. Albo pryskali środkami potasowymi w czasie dojrzewania jagód, aby walczyć z grzybami, albo po to, aby uzupełnić zauważone niedobory... A przecież jest to zjawisko normalne w tej fazie rozwojowej, gdzie zgromadzony w liściach potas jest intensywnie transportowany do jagód i głównie gromadzi się w skórkach.
Dlatego, na tym etapie, sugeruję ostrożność w stosowaniu środków potasowych. Uzupełnienie niedoborów zalecam po zbiorach, a jeżeli wystąpiły problemy grzybowe, to w solidnej dawce, nawet 1,5%/l ( liści nie popali).
P.S. Wino po zeszłorocznych testach w winnicy ma kwasowość 7,3gr/l, a pH 3,9 i tu nie ma pomyłki. Muszę wrócić do enologicznej gimnastyki, aby dało się to wypić. Ale czego się nie robi dla wiedzy, czy też gardła...
Pozdrawiam
Piotr
Ciekawe to jest. Dzięki za info.
Pisałeś jeszcze tak
Cytuj:
Gdy od sierpnia stosuję opryski z czosnku i cebuli, to ochrona przed grzybami jest wystarczająca.
Możesz powiedzieć jak robisz te opryski?