Teraz jest piątek, 6 lutego 2026, 02:50

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
PostNapisane: piątek, 27 czerwca 2014, 22:50 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
serafin napisał(a):
Nekroza korowa najczęściej rozprzestrzeniana jest przez domorosłych ?szkółkarzy?. Raz zawleczona na winnicę poprzez sadzonki lub sztobry jest trudna do wyleczenia.

Zgoda
serafin napisał(a):
Wbrew powszechnie panującym poglądom że, opryski na mączniaka rzekomego zapobiegają nekrozie korowej jest błędem. Przeciw nekrozie (już istniejącej we winnicy) trzeba zabiegi chemiczne stosować wcześniej niż przeciw rzekomemu.

Powszechnie panujący pogląd jest taki, że ochrona przeciw m. rzekomemu ogranicza występowanie p. viticola, nie zapobiega, co zresztą jest prawdą, ponieważ w naszym klimacie zarodniki mogą być produkowane przez cały sezon, od wiosny do późnej jesieni, a środki przeciwko m.rzekomemu nie dopuszczają do zarodnikowania. W cieplejszych regionach w okresie letnim zarodnikowanie jest ograniczone lub całkiem niemożliwe z powodu zbyt wysokiej temperatury. Odpowiednie warunki wracają w momencie kiedy nie prowadzi się już ochrony przeciwko m.rzekomemu, stąd brak takiej korelacji w Australii, czy Kaliforni.
W przypadku, kiedy krzewy były juz zarażone i przezimowały piknidia, to faktycznie pierwsze opryski należy zrobić w momencie rozwijania się pąków i powtórzyć je po 2 tygodniach, ponieważ młoda tkanka jest najbardziej podatna na infekcję.

Odnośnie warunków panujących na podtopionej winnicy, jest oczywiste że występuje tam wysoka wilgotność powietrza i presja chorób grzybowych jest wysoka, ale wmawianie komuś, że odwodnienie jest warunkiem wystarczajacym do zaniechania ochrony, to już zwykła dezinformacja.

serafin napisał(a):
W 2013 roku padły im wszystkie sadzonki odmiany Marquette na skutek nekrozy korowej.


Czyli co ? Sadzonki pochodziły od domorosłych "szkółkarzy", czy zaifekowane jest całe poletko doświadczalne i prowadzone są na nim długotrwałe nikomu nie potrzebne badania ?


alkor napisał(a):
Tak o Markecie w Wikipoedii napisali, to tak jest!


Autor powołał się na źródła ([4], [5]), w których nie ma o tym ani słowa :roll:

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 27 czerwca 2014, 23:01 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 lipca 2006, 01:00
Posty: 944
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Cytuj:
Uzasadnienie
Wg amerykańskich i australijskich źródeł choroba rozwija się 6-34st.C . Optymalna to 21st. i bardzo dużej wilgotności powietrza.(10 godzin opadów i utrzymująca się po tym długotrwała wilgotność).
Takie warunki panują na podtopionej winnicy. Na piaszczystej i przepuszczalnej glebie wilgotność po opadach spada szybciej niż na glebie gliniastej, nie przepuszczalnej i nie zmeliorowanej.
W Skierniewickim Instytucie Ogrodnictwa - poletko doświadczalne winorośli, takie niekorzystne warunki panują. Największym tam problemem są: nekroza korowa i mączniak prawdziwy.
Nekroza korowa najczęściej rozprzestrzeniana jest przez domorosłych ?szkółkarzy?. Raz zawleczona na winnicę poprzez sadzonki lub sztobry jest trudna do wyleczenia. Przez amatorów praktycznie nieuleczalna.


Trochę to chyba jednak nie tak. :wink: Miałem kiedyś u siebie zdiagnozowana na jednym krzewie Phompsis Viticola(laboratoryjnie).Były to moje początki z uprawą winorośli i muszę przyznać,że perspektywa wyrywania i palenia krzewów napędziła mi niezłego stracha. Zacząłem szukać informacji na temat tej choroby.W sumie przeczytałem kilkanaście opracowań,napisałem też do właścicieli paru winnic niemieckich,które kiedyś odwiedziłem.Trzech mi odpisało.
I przestałem się bać,bo ta choroba w naszych warunkach klimatycznych raczej nie jest groźna.Dlaczego?
żeby mogło dojść do pierwszej wiosennej infekcji muszą być spełnione następujące warunki

1.niska(optymalnie) temperatura
2. ciągły opad deszczu (wg. rożnych badań 6-12h)
3!.Młoda tkanka musi być blisko form przetrwalnikowych.Zarodniki Phomopsis nie są najlepszymi lotnikami.Przemieszczają się na małe odległości i tylko wtedy gdy w ich "domek" uderzają krople wody.
Z taką sytuacją mamy do czynienia TYLKO podczas pękania paków i pewnie 2-3 kolejnych faz BBCH.To własnie z tego powodu objawy Phomopsis widoczne sa tylko na dolnych międzywęźlach pędu.Gdy wtedy wykonamy oprysk-powinniśmy mieć spokój. :wink:


P.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 28 czerwca 2014, 11:15 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
PiotrekK napisał(a):
Z taką sytuacją mamy do czynienia TYLKO podczas pękania paków i pewnie 2-3 kolejnych faz BBCH.


Przebieg pogody w ostatnich 2 tygodniach również był sprzyjający. Długotrwałe opady deszczu, niskie temperatury nocą odpowiednie do wytwarzania zarodników, w dzień zaś wyższe, pozwalające na ich kiełkowanie. Miejsca infekcji, to młode pasierby i rany po ich cięciu.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 9 lipca 2014, 15:27 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 lipca 2006, 01:00
Posty: 944
Lokalizacja: Bielsko-Biała
To brzmi sensownie i logiczne.Miałeś już Kuba taką późną infekcję u siebie lub widziałeś jej efekty w polskich warunkach?
U mnie pojawiła się tylko raz-pisze o wczesnowiosennej,kiedy tuż po okresie pękania paków było naprawdę zimno (ok 5 st.) i mokro(ciągły
opad)
Bardzo często pojawiają się u nas na przełomie maja i czerwca coś ala "świętojańskie deszcze"-ok 10 st. i opad parodniowy,ale infekcji już nigdy nie miałem.

Ogólnie to Phomopsis przestałem się już ogóle przejmować,infekcje pojawiają się b. rzadko(u mnie),trudno przenieś ja z krzewu na krzew,przy założeniu,że się choć trochę uważa.Na naszym forum też nie widać specjalnie wiele zdjęć z objawami podobnymi do Phomopsis.

W przypadku tej choroby to chyba strach ma wielkie oczy.

P.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2014, 00:03 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
PiotrekK napisał(a):
Miałeś już Kuba taką późną infekcję u siebie lub widziałeś jej efekty w polskich warunkach?


Czy miałem u siebie, nie jestem pewien. Kilka lat temu na Rondzie pojedyncze latorośle mniej więcej w połowie swojej długości miały objawy podobne do Phomopsis, czyli byłaby to późna infekcja, ale równie dobrze mogła to być antraknoza, w początkowej fazie nie potrafię tych nekroz odróżnić. Nie czekałem na rozwój wypadków i odciąłem je dwa węzły poniżej pierwszych pęknięć. Natomiast zbielałą korę z piknidiami umiejscowioną dość wysoko przy zdrowo wyglądającej podstawie widziałem kilkakrotnie w formach przestrzennych, a raczej zapuszczonych.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 22 sierpnia 2019, 21:44 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 19 listopada 2008, 01:00
Posty: 258
Lokalizacja: uprawa - Wolbórz /k. Piotrkowa
W sobotę 17.08 poszła druga dawka Alkalinu KB+Si, 1%. Po pierwszej nie było żadnych negatywnych efektów. Po tej drugiej spora część liści na Marszałku wygląda jak poniżej. Efekty pojawiły się po 3 dniach.
Czy to poparzenie i kwestia mocno zasadowego odczynu, czy może coś innego? Tuż obok LM i Regent nie mają takich objawów.


Załączniki:
20190822_175804_HDR.jpg
20190822_175804_HDR.jpg [ 65.03 KiB | Przeglądane 1920 razy ]
20190822_175756_HDR.jpg
20190822_175756_HDR.jpg [ 63.23 KiB | Przeglądane 1920 razy ]
20190822_175740_HDR.jpg
20190822_175740_HDR.jpg [ 99.42 KiB | Przeglądane 1920 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 23 sierpnia 2019, 10:12 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 czerwca 2009, 01:00
Posty: 466
Lokalizacja: Krosno
PiotrekK napisał(a):
Cytuj:
Z taką sytuacją mamy do czynienia TYLKO podczas pękania paków i pewnie 2-3 kolejnych faz BBCH.To własnie z tego powodu objawy Phomopsis widoczne sa tylko na dolnych międzywęźlach pędu.Gdy wtedy wykonamy oprysk-powinniśmy mieć spokój. :wink:


Ale czym wykonać oprysk? Środkami na mączniaka rzekomego czyli np miedzianem?

_________________
Pozdrawiam

Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO