Teraz jest środa, 11 lutego 2026, 13:54

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: niedziela, 7 lipca 2013, 19:26 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Veteran5 napisał(a):
Ewidentny niedobór Mg. Zwłaszcza, jeśli to krzewy własnokorzeniowe.


To jest Nero na podkładce

Obrazek

Wisną było zasilane Polimagiem S

W tym samym miejscu rośnie Cyca, zero śladów niedoborów na liściach

Obrazek

Tuż obok Czekoladowa, zero śladów niedoborów...

Obrazek

W odległości metra jest jeszcze Karmakod zdrowy.

Dodam, że Cyca, Karmakod i Czekoladowa są akurat na własnych korzeniach. No to jaka diagnoza dla Nero?

_________________
****


Ostatnio edytowano niedziela, 7 lipca 2013, 19:29 przez kapitan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 7 lipca 2013, 19:28 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 czerwca 2012, 20:28
Posty: 228
Lokalizacja: Szczecin/Goleniów
Głęboko może nie, tak na 10 cm. Azotan potasu mam, gorzej z magnezem, muszę poszperać w piwnicy, a jak nie znajdę to kupie azotan magnezu i będę pryskał.

_________________
Szkółka winorośli Jutrzenka nr 32/04/4182
https://szkolkajutrzenka.wordpress.com/
https://www.facebook.com/Szkółka-Jutrzenka-340179123371843/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 7 lipca 2013, 19:44 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Konrad chyba jednak nie zauważyłeś jak wyglądają liście Nero regularnie nawożone nawozem magnezowym?

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 7 lipca 2013, 20:41 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 czerwca 2012, 20:28
Posty: 228
Lokalizacja: Szczecin/Goleniów
Pisaliśmy w tym samym czasie, zasilałeś to Nero dolistnie czy doglebowo? Polimag ma magnez w formie węglanu magnezu który praktycznie nie rozpuszcza się w wodzie i jeżeli stosowałeś go dolistnie to niewiele się wchłonęło. Na jakiej podkładce masz to Nero? SO4 ma problemy z asymilowaniem magnezu i myślę, że tu już popełniłem błąd nie badając wcześniej gleby, ale mogę nawozić trochę obficiej, to nie hektary :wink:

_________________
Szkółka winorośli Jutrzenka nr 32/04/4182
https://szkolkajutrzenka.wordpress.com/
https://www.facebook.com/Szkółka-Jutrzenka-340179123371843/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 7 lipca 2013, 21:28 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 27 czerwca 2009, 01:00
Posty: 793
Lokalizacja: Tychy
Piotrze, akurat problemy z przyswajaniem magnezu przez Regenta na własnych korzeniach były już poruszane na forum - jeśli dobrze pamiętam, to Mietek pokazywał własnokorzeniowego Regenta z objawami niedoboru, rosnącego tuż obok Regenta na podkładce pozbawionego objawów... W miarę zakorzenienia się tej odmiany w danym miejscu objawy ustępują.
Takie problemy z przyswajaniem danego składnika, to przecież jest cecha fizjologiczna, charakterystyczna dla danej odmiany, w tym także podkładek - jedne odmiany są wrażliwsze na niedobór jednego pierwiastka, lub proporcji pomiędzy nimi od odmian pozostałych. Także może mieć jakieś znaczenie zgodność danej odmiany z daną podkładką Akurat w Twoim przypadku wpływ na niedobór Mg u Nero mieć może odczyn gleby(Polimag S zawiera aż 35% SO3!) zarówno zbyt kwaśny, jak i zasadowy(nadmiar Ca), oraz antagonizm jonów(np. wysoka zaw. K+, czy NH4+), na które czynniki pozostałe przedstawione przez Ciebie odmiany mogą być mniej wrażliwe. U mnie, w zeszłym roku Nero na własnych korzeniach w połowie września miało słabiej zabarwione liście, podobnie jak własnokorzeniowy Regent.

KonradB
: Dolistnie to tylko nawozy rozpuszczalne, więc Polimag raczej odpada. Zrobisz w wolnej chwili badanie za 11 zł z groszami, to będziesz wiedział czego w glebie brakuje, żebyś nie sypał niepotrzebnie nawozu :wink:

_________________
Pozdrawiam,
Jakub
__________________
Mój poduszkowiec jest pełen węgorzy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 7 lipca 2013, 22:18 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
W moim przypadku te Nero oprócz przebarwienia liści, obsypało również praktycznie wszystkie kwiatostany, dlatego zapytałem również o zapylenie u kolegi Konrada. Gdy zauważyłem gnicie szypułek opryskałem Switchem, ale było za późno. W tym samym czasie liście zaczęły się przebarwiać. Jakoś mam przeczucie, że te dwie sprawy są ze sobą ściśle powiązane. Zawsze kiedy ktoś wywołuje problem przebarwiania liści problem natychmiast jest utożsamiany z niedoborami w glebie lub złym sąsiedztwem innych roślin. Uważam, że nie koniecznie zawsze tak musi być. Coraz bardziej skłaniam się ku przekonaniu, że to nie same niedobory, a częściej okresowe problemy w przyswajaniu określonych składników są przyczyna występowania przebarwień . Problemy w przyswajaniu natomiast mogą wynikać z niekorzystnych warunków klimatyczno-glebowych lub stanów chorobowych. Akurat w tym roku te pierwsze były dość długo wyjątkowo niesprzyjające, a SP atakowała z dużym nasileniem, szczególnie pod osłonami. Dwa inne krzewy Nero w gruncie, kończą akurat teraz kwitnienie, zapyliły się dobrze i nie mają takich liści.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 7 lipca 2013, 22:31 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 27 czerwca 2009, 01:00
Posty: 793
Lokalizacja: Tychy
Sądzę, że masz rację. Jak najbardziej okresowe problemy z przyswajaniem pierwiastków mogą mieć efekt w postaci niedoborów.
Dodatkowo zasugerowałeś zagniwanie szypułek, co podsunęło mi pewną myśl... czy to nie przypadkiem tymczasowy niedostatek magnezu nie odpowiada za zwiększoną podatność danej odmiany na szarą pleśń. Mam tu na myśli porażanie przez SzP owoców odmian takich jak np. Rondo, czy C. Cortis, gdzie problemy zaczynają się od zamierania szypułek(jak sugerują autorzy na skutek niedoboru magnezu), a dzieła zniszczenia dopełnia nasz grzybek. Czy ktoś może nawoził dolistnie Rondo, lub C.Cortis magnezem w późniejszym terminie? Ciekaw jestem jak by wyglądało porównanie zdrowotności owoców krzewów dodatkowo nawożonych dolistnie do późna magnezem. :problem:

_________________
Pozdrawiam,
Jakub
__________________
Mój poduszkowiec jest pełen węgorzy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 8 lipca 2013, 12:57 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 czerwca 2012, 20:28
Posty: 228
Lokalizacja: Szczecin/Goleniów
Jutro będę pryskał siarczanem magnezu z małym dodatkiem azotanu potasu. Na opakowaniu jest zastosowanie w oprysku winorośli od 3-5% myślę, że przy takich niedoborach (o ile to trafna diagnoza) użyję 5% MgSO4 i 1% KNO3. Mam nadzieję na szybkie zatrzymanie postępującej chlorozy.

_________________
Szkółka winorośli Jutrzenka nr 32/04/4182
https://szkolkajutrzenka.wordpress.com/
https://www.facebook.com/Szkółka-Jutrzenka-340179123371843/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 8 lipca 2013, 14:54 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2004, 01:00
Posty: 2487
Lokalizacja: Białystok
KonradB napisał(a):
Jutro będę pryskał siarczanem magnezu z małym dodatkiem azotanu potasu. Na opakowaniu jest zastosowanie w oprysku winorośli od 3-5% myślę, że przy takich niedoborach (o ile to trafna diagnoza) użyję 5% MgSO4 i 1% KNO3. Mam nadzieję na szybkie zatrzymanie postępującej chlorozy.


Przy takich niedoborach i takich temperaturach powietrza i nasłonecznieniu to ja raczej użyłbym stężenia nie wyższego niż 3% (ja bym zastosował raczej 2% - różni producenci różnie podają, np. Intermag 1-2%)- pryskałbym wieczorem, 3x co dwa, trzy dni.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 8 lipca 2013, 19:08 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 1 września 2007, 01:00
Posty: 1957
Lokalizacja: małopolska
Wirus,mało szkodliwy . Taka opinie posiadam z ksiażki .

_________________
ga ga chwała bohaterom


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 9 lipca 2013, 08:27 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 czerwca 2012, 20:28
Posty: 228
Lokalizacja: Szczecin/Goleniów
Jaka to książka? Ciekaw jestem czy to nadmiar karotenoidów czy brak chlorofilu. Mam nadzieję, że to jednak nie wirus bo dolne liście zaczynają się kruszyć i jak tak dalej pójdzie to w sierpniu będę miał ich połowę. Dzisiaj wieczorem leci oprysk pierwszy z magnezem, zobaczymy co dalej.

_________________
Szkółka winorośli Jutrzenka nr 32/04/4182
https://szkolkajutrzenka.wordpress.com/
https://www.facebook.com/Szkółka-Jutrzenka-340179123371843/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 9 lipca 2013, 09:49 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 27 czerwca 2009, 01:00
Posty: 793
Lokalizacja: Tychy
Moim zdaniem to raczej nie jest wirus. Z całym szacunkiem do Zbyszka, ale na podstawie książki i kilku zdjęć raczej nie można stwierdzić porażenia przez wirusa. Jedyną możliwością jest zrobienie odpowiednich badań...

Konradzie, skąd Ci przyszły na myśl karotenoidy? Czerwone przebarwienia powstają w wyniku niemożliwości syntezy chlorofilu na skutek np. niedoboru magnezu. Szczerze mówiąc do tej pory nie interesowałem się jaka jest przyczyna wzrostu produkcji antocyjanów - to one odpowiadają za barwy czerwono-fioletowe.

_________________
Pozdrawiam,
Jakub
__________________
Mój poduszkowiec jest pełen węgorzy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 9 lipca 2013, 10:22 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 czerwca 2012, 20:28
Posty: 228
Lokalizacja: Szczecin/Goleniów
Karotenoidy są stale w liściach od wiosny do jesieni, jesienią po rozłożeniu chlorofilu są uwidaczniane. Wiem z doświadczenia, że w razie czynników stresowych tj, uszkodzenia mechaniczne, grzybowe, termiczne rośliny reagują "wybuchem tlenowym" i potrafią zwiększyć produkcję karotenoidów co objawia się właśnie w taki sposób, stąd ten pomysł :wink:

_________________
Szkółka winorośli Jutrzenka nr 32/04/4182
https://szkolkajutrzenka.wordpress.com/
https://www.facebook.com/Szkółka-Jutrzenka-340179123371843/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 3 września 2013, 19:48 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 maja 2012, 00:49
Posty: 1758
Lokalizacja: Łazy (Jura)
R0MAN napisał(a):
czytam czytam i tak spytam.... Mam dużo thuji i już wiem czego się spodziewać po nich. Niestety innego miejsca do nasadzeń nie mam. Co wg Was jest najskuteczniejsze na te robactwo jeśli się pojawi ??? Można na wiosnę opryskać czymś thuje żeby uniknąć tego paskudztwa czy pozostaje nastawić się na walkę już na winoroślach?


Odświeżam wątek bo niestety mam te rebzykady i to w zakresie większym niż przypuszczałem.
Mam też tuje (cały żywopłot) więc myślałem czyby czymś i tych tuji nie spryskać jak sugeruje ROMAN. Jednak się nie zdecyduję. Tnę ten żywopłot co roku i widzę jak wiele w nim zwykłych, naszych biedronek. Gdybym je spryskał to pewnie padną też biedronki i zacznę mieć problemy z mszycami. W tym przytaczanym wyżej artykule o Rebzykadzie piszą, że jej naturalnym wrogiem są pajączki i jakieś małe osy. Może dało by się te osy hodować jak murarkę ogrodową. W lipcowym numerze Majstra był opis jak zrobić domek dla różnych owadów (w tym dla murarki ogrodowej) i było tam chyba 6 różnych siedlisk ale nie wyjaśniono, które dla kogo. Tyle, że też zastanawiam się czy te małe osy na koniec nie będą się też pasły na winogronach.

Jak pisała Małgorzata, na jasnych odmianach rebzykady też się "rebzykają". Przez cały sezon myślałem, że na jednym dwulatku mam początki rzekomego. Objawy wyglądały jak na zdjęciu pierwszym. Tyle, że pod spodem nie było pleśni i nigdy się nie rozwinęła. (zdjęcie drugie). Na zdjęciu trzecim widać już najstarszy liść, a rzekomego dalej nie ma. Za to teraz widzę pod spodem zieloniutkie skoczki. Nie za dużo ale są.
Wszystko zgodnie z teorią, tylko że ten krzew to Berliński Czarny. Ma już gronko kontrolne ale nawet nie ma śladu wybarwiania. I tak przy okazji, czy ktoś z Was widział odmianę Berliński Czarny (od RP) i może po tych zdjęciach wykluczyć, że to nie ona? A może jest aż tak późna?


Załączniki:
Berlinski Czarny Rebzykada 1_500.jpg
Berlinski Czarny Rebzykada 1_500.jpg [ 83.79 KiB | Przeglądane 1488 razy ]
Berlinski Czarny Rebzykada 4_500.jpg
Berlinski Czarny Rebzykada 4_500.jpg [ 81.22 KiB | Przeglądane 1488 razy ]
Berlinski Czarny Rebzykada 5_500.jpg
Berlinski Czarny Rebzykada 5_500.jpg [ 97.34 KiB | Przeglądane 1488 razy ]

_________________
Pozdrawiam, Grzegorz
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 5 września 2013, 18:34 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 maja 2012, 00:49
Posty: 1758
Lokalizacja: Łazy (Jura)
lucyan napisał(a):
gbed napisał(a):
Jak pisała Małgorzata, na jasnych odmianach rebzykady też się "rebzykają".

Mało się nie posikałem :lol:


Ja też. To mój ulubiony cytat z Forum.

_________________
Pozdrawiam, Grzegorz


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO